Pyrkon 2025

Relacja z Pyrkonu 2025
Data: 13–15 czerwca 2025
Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie, Poznań

Pyrkon 2025, największy w Polsce i jeden z największych w Europie festiwali fantastyki, ponownie przyciągnął tysiące fanów z całego kraju i zza granicy. Trzy dni ( a dla części naszej ekipy nawet cztery) pełne paneli, cosplayu, gier i spotkań z twórcami były prawdziwą ucztą dla miłośników popkultury.

Czwartek przed Pyrkonem
Podobnie jak większość naszej ekipy Pyrkon zaczął się dla mnie już dzień wcześniej. Zaraz po pracy ekipa z warszawy przyjechała do mnie odebrać panel taktyczny który zrobiłem dla naszej społeczności oraz inne rzeczy do naszej wioski które przyszły pocztą. Następnie z Ag iką pojechaliśmy na targi by pomóc w rozłożeniu naszej wioski.

Dzień 1: Wielkie otwarcie
Pierwszy dzień Pyrkonu rozpoczął się dla mnie też wcześniej bo w wiosce trzeba bylo wszysko dopiąć na ostatni guzik. Przed otwarciem bram imprezy.

O 12 nadeszła fala zwiedzających, większość ludzi miała super stroje a wszystkie twarze zdobił uśmiech.

Większość dnia stacjonowałem przy Artemisie gdzie uczyłem ludzi grać w tą zacną grę. A o 18 zaczął się przemarsz star wars zakończony zdjęciami i nagraniem dla astronauty.

Po nim w naszym wewnętrznym już gronie manda’Yaim odbyły się awanse a po nich Marik Vao oświadczył się Liyu.

Wieczorem poszedłem się jeszcze wyszaleć na koncercie zespołu pull the wire a potem musiałem się zmywać do domu.

Dzień drugi:

Drugi dzień zacząłem od odwiedzenia strefy wystawców która jak zawsze, zrobiła ogromne wrażenie. Od komiksów i książek po figurki, rękodzieło i gadżety – każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Wielu fanów zatrzymywało się przy stoiskach z planszówkami, gdzie można było przetestować nowości wydawnicze. Mnie też udało się dorwać kilka fajnych książek u wydawnictwa Olesiuk które dawalo do nich gratisy.

Tego dnia odwiedziłem też pozostałe strefy star wars i porobiłem sobie kilka zdjęć bo pierwszego dnia o tym zapomniałem.

Dzień trzeci

Ten dzień spędziłem głównie na artemisie w moim nowym stroju mando twi leka ( zresztą sporo ich było w tym roku).

Po zakończeniu festiwalowych atrakcji nie był to jednak koniec mojego dnia – pomogłem w zwijaniu naszej wioski. Demontaż dekoracji, pakowanie sprzętu i porządkowanie terenu to zawsze trochę pracy, ale w tej ekipie wszystko przebiega szybko i w przyjaznej atmosferze. 

Podsumowanie
Pyrkon 2025 był niezapomnianym wydarzeniem, pełnym pozytywnej energii, pasji i radości z dzielenia się wspólnymi zainteresowaniami. Organizatorzy po raz kolejny udowodnili, że potrafią zorganizować imprezę na najwyższym poziomie. I nam jako społeczności mandalorian też się to udalo przy okazji tworzenia wioski.  Dla wielu uczestników była to okazja do spotkań z idolami, nawiązania nowych znajomości i, co najważniejsze, zanurzenia się w fantastycznym świecie, który kochają.

And here we go… Pyrkon znowu – już mój czwarty, ale tym razem było inaczej. Tym razem żadnego użerania się z innymi grupami SW. Żadnego dzielenia się miejscem i sprzętem. Żadnej Wioski Star Wars – tym razem po raz pierwszy od 2016 Manda’Yaim wróciło jako Wioska Mandalorian i to jaka! Tak wielkiej wioski nie mieliśmy jeszcze nigdy! 52 Mandalorian – z czego większość w pełnych beskar’gamach, a w naszej wiosce? Kantyna z grą terenową, pazaakiem i sabacciem, posterunek, nerfowa strzelnica, Artemis prowadzony przez mieszaną załogę M’Y i Łódzkiego Fanklubu Star Wars i nasza własna strefa dziecięca. Do tego prelekcje moje, Marika Vao i Elvisa. Tak więc naprawdę powrót w wielkim stylu. Wioska działała naprawdę bardzo sprawnie mimo, że Pyrkon już tradycyjnie źle rozstawił nam ścianki. Ale ludzie przykładali się do dyżurów, robili je z zaangażowaniem i pasją, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez organizatorów, inne wioski i przede wszystkim konwentowiczów.

Dla mnie Pyrkon 2025 mimo problemów ze zdrowiem, okazał się pierwszym Pyrkonem, na którym faktycznie miałem okazję połazić i pozwiedzać Pyrkon. Z dumą mogę powiedzieć, że moja prelekcja o Mandalorianach cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem i ludzie dosłownie nie mieścili się w sali. Jednak osobiście najważniejszym dla mnie wydarzeniem z całego Pyrkonu była oficjalna, mandaloriańska adopcja Iny, Venash, Ashy i Kiri jako moich córek i to przed niemal całym Manda’Yaim. Powiem to jeszcze raz dziewczyny – Ni kyr’tayl gai sa’ad!

Na Pyrkonie braliśmy też udział w obu marszach star wars, gdzie dzięki moim naciskom by odpowiednio się dozbroić i iść w zwartej kolumnie wypadliśmy najlepiej ze wszystkich grup i widać to mocno na zdjęciach pyrkonowych. Po sobotnim marszu Maree Vane otrzymała awans na Mando’ade, awanse na Cuyval-dara natomiast awans otrzymali Morrigan, Alzar i Buir Sol ale co ważniejsze – Marik Vao oświadczył się Liyu i został przez nią przyjęty! Dużo szczęścia moi drodzy!

Podsumowując Pyrkon 2025 okazał się jednym z największych sukcesów w historii Manda’Yaim – wystawiliśmy ogromną mandaloriańską wioskę, przyjechaliśmy w ponad 50 osobowej reprezentacji i naprawdę błyszczeliśmy na tle całego fandomu Star Wars w Polsce. Szybko zleciały te 4 lata, kiedy byliśmy grupą stających na nogi oberwańców. Cóż rzecz – Oya Manda!