Kapitularz 2025

Relacja z Kapitularza 2025 – Łódź, 5–7 września

W pierwszy weekend września ponownie zawitałem do Łodzi, by wziąć udział w jednym z ciekawszych wydarzeń w kalendarzu konwentowym – Kapitularzu, konwencie fantastyki, który co roku przyciąga fanów SF, fantasy, gier, popkultury i cosplayu z całej Polski. Nasza ekipa Manda’Yaim pojawiła się na tym konwencie po raz trzeci. Tegoroczna edycja (2025) odbywała się tradycyjnie w budynku Wydziału Filologicznego UŁ.

Piątek – późny start

Niestety, z przyczyn logistycznych udało mi się dotrzeć na miejsce dopiero w piątek około godziny 21:00. Większość atrakcji tego dnia już mnie ominęła – prelekcje dobiegały końca, a stoiska powoli się zwijały. Udało mi się jednak złapać ekipę Manda’Yaim i się pointegrować przy naszym obozowym namiocie.

Sobota – dzień pełen wrażeń

Sobota była dla mnie najbardziej intensywna – i to z własnego wyboru! Tego dnia prowadziłem dwie prelekcje, które cieszyły się naprawdę dobrą frekwencją. Pierwsza była o Starożytnych rasach w gwiezdnych wojnach a druga o jedi którzy przeżyli rozkaz 66.

Dziękuję wszystkim, którzy przyszli – Wasze pytania i zaangażowanie dodały mi energii!

Później nadszedł czas na konkurs cosplay, w którym również wziąłem udział. Jak zawsze – emocje, stres, zabawa i podziw dla kreatywności innych uczestników. Nie było łatwo konkurować z tak utalentowanymi osobami, zwłaszcza że Kuel z naszej ekipy też brał udział ale atmosfera na scenie była świetna. Publiczność dopisała, a jury – jak zwykle – miało trudne zadanie.

W sobotę miała też miejsce wieczorna integracja z fanami star wars na mieście. poza nasza ekipą Manda’Yaim byli też członkowie Łodzkiego i Wrocławskiego fanklubu star wars. Humory wszystkim dopisały i skończyliśmy dopiero w późno w nocy.

Niedziela – wookiee na wolności

W niedzielę postanowiłem w pełni wcielić się w postać i od rana chodziłem w stroju Mando Wookieego. Był to mój debiut w tym stroju i mimo że wymaga dopracowania to reakcje uczestników były bezcenne – od uśmiechów po wspólne zdjęcia i zabawne komentarze. Warto było znosić ciepło i ograniczoną widoczność tylko po to, by zobaczyć, jak dzieci i dorośli cieszą się na mój widok. Cosplay potrafi naprawdę zbliżać ludzi!

Podsumowanie

Kapitularz 2025, mimo że rozpoczął się dla mnie dość późno, był jak zawsze fantastycznym wydarzeniem. Świetna organizacja, bogaty program, cudowna atmosfera i masa pozytywnej energii od uczestników. Cieszę się, że mogłem być częścią tego wydarzenia – zarówno jako uczestnik, jak i prelegent i cosplayer.

Do zobaczenia za rok – mam nadzieję, że już od piątku od rana!

   Od 2022 Kapitularz jest stałym i bliskim sercu Manda’Yaim konwentem. Wszystko to za sprawą ogromnej ilości dobrej woli i życzliwosci ze strony głównego organizatora czyli Smoka oraz tego, że Kapitularz w 2022 stał się jednym z tych konwentów, będących symbolicznym odrodzeniem Manda’Yaim. To właśnie tutaj przyjechaliśmy z całą wioską – co do tej pory robiliśmy niemal wyłącznie na Pyrkonie – tu wprowadziliśmy awanse na żywo i konwentowe integracyjne aftery. W tym roku podobnie jak w poprzednim roku pojechaliśmy razem z Wiedźmińskim Kasztelem i ze względu na rozdział przy przechowywaniu naszych wiosek i rozrostu ich do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie przewozić ich razem, bez mocnego okrajania ich, to najpewniej był nasz ostatni wspólny wyjazd jednym transportem. Kapitularz niestety ponownie zaliczyłem praktycznie bez piątku, ale z dumą i zadowoleniem przyjąłem, że reszta M’Y sprawnie rozstawiła wioskę bez mojego udziału. Ponownie muszę pochwalić organizatorów, którzy ponownie spełnili wszystkie swoje obietnice i ustalenia z nami, dzięki czemu mieliśmy bardzo wygodnego sleepa, dla jednak naszej dużej wesołej gromadki. Podobnie jak na Skierconie towarzyszyła nam niewielka ekipa osób z Wielkiej Armii Republiki. Niestety ze względu na naszą dużą ilość musieliśmy zmienić miejsce naszych corocznych afterków czyli pub Goblin na inny lokal – 07bar, dzięki sprawnej organizacji ze strony Kiryła, after wypadł cudownie i był jedną z lepszych imprez M’Y. Co do samego konwentu to poza naszą wioską w postaci – kantyna, strzelnica i krąg bitewny, zgłosiliśmy wiele prelekcji – ja ponownie nie tylko gwiezdno wojenne ale również historyczne. I przy tych historycznych spotkało mnie bardzo miłe zaskoczenie od koordynatorki, która powiedziała mi, że byłem jednym z ich głównych i najlepszych prelegentów! Może to i mało skromne, ale naprawdę miło się tego słuchało. Jedyne co naprawdę nie dopisało na Kapitularzu to pogoda, która była tragiczna i niszczycielska zarówno dla naszej wioski jak i wiedźminów, ale no jakoś przetrwaliśmy mimo pewnych zniszczeń.

Z ważniejszych dla Manda’Yaim rzeczy warto odnotować kolejne awanse – dla Adenna na Mando’ade oraz dla Jaya na Cuy’val Dara.


Podsumowując Kapitularz jak zawsze był miłym i zapadającym w pamięć konwentem z bardzo sprawną organizacją i dobrym miejscem do organizowania takiej imprezy.

Kapitularz to obok Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi obowiązkowa dla mnie
impreza jako mieszkańca Łodzi.
W piątek Kilka godzin przed rozpoczęciem konwentu nasza ekipa Mandalorian spędziła na
przygotowaniu obozu Mandalorian w strefie plenerowej. Niestety pogoda postanowiła nam
przeszkodzić w postaci ataków silnych porywów wiatru- słowa jednego z nas że „Przejdzie bokiem”
niestety nie sprawdziły się. Na szczęście grupowa współpraca pozwoliła nam odnieść zwycięstwo nad
żywiołem wiatru. Po rozpoczęciu konwentu zaczęli odwiedzać nas pierwsi goście. Ze względu na
niepewną pogodę w nocy zdecydowaną większość elementów wystawki schowaliśmy do naszego
busa.
W sobotę niestety pogoda nie dopisała i zamiast letniej pogody mieliśmy jesienną aurę i mżawką.
Przed otwarciem konwentu musieliśmy jeszcze ponownie rozłożyć elementy wystawki. Niestety
spowodowało to również mniejszą ilość odwiedzin uczestników konwentu ale z drugiej strony nie
narzekaliśmy na brak zainteresowania.
Tego dnia byłem świadkiem awansu dwóch naszych vode- Adenna na Mando’ade oraz Jay-a na
Cuy’val Dar-a. Serdecznie gratulacje, vode.
Tak jak na tegorocznym Skierconie współorganizowałem organizowany przez nas konkurs Milionerzy
Star Wars, który przebiegał w wesołej atmosferze oraz zakończył się najlepszym wynikiem uczestnika
w dotychczasowej historii tego konkursu.
Tak jak poprzedniego wieczoru zdecydowaną większość elementów wystawki schowaliśmy do
naszego busa.
Po ogarnięciu wioski udaliśmy na się na zorganizowanego wcześniej aftera do klubu 07Bar, gdzie
wspólnie integrowaliśmy się z innymi organizacjami z polskiego Star Wars- Wrocławskim oraz
Łódzkim Fanklubem Star Wars.
W niedzielę na szczęście nastała ładna, słoneczna pogoda co poniekąd zwiększyło zainteresowanie
ludzi przybywających na konwencie. Wcześniej tak jak w dniu poprzednim rozpoczęliśmy od
rozstawienia wystawki w wiosce. Czerpałem radość z rozmów z naszymi gośćmi oraz z pozowania do
zdjęć. Po raz kolejny uświadomiło, że warto było spędzić całe godziny na dopracowaniu beskar’gamu.
Po godzinie 16-tej rozpoczęliśmy zwijanie naszego obozu Mandalorian, co dzięki sporej ilości osób
oraz nabytej wprawie poszło bardzo sprawnie. Na koniec wspólnie z Wiedźminami z tetrisową gracją
załadowaliśmy nasze wioski do busa, a następnie nastąpiło pożegnanie z ekipą Manda’Yaim i powrót
do zwykłej codzienności.
To był mój drugi Kapitularz i po raz kolejny zaliczam go do bardzo udanych. Mogłem po raz kolejny
Roz wspólnie spędzić czas z fajna ekipą jaką jest Manda’Yaim. Jako osoba na co dzień mieszkająca w
Łodzi bardzo cieszę się, że mam tak dobrze zorganizowany konwent w tym mieście.