Pyrkon 2026

Relacja z Pyrkonu 2026

W tym roku po raz kolejny wystawiliśmy naszą wioskę na Pyrkonie!

Można nas było jak zwykle spotkać w Hali 3, wśród innych wiosek tematycznych. Dla gości odwiedzających wioskę przygotowaliśmy sporo atrakcji. 

 

Na wejściu znajdował się posterunek z bronią, działkami i umocnieniami oraz mandaloriańską obstawą, która chętnie pozowała do wszelkich zdjęć i nagrań. 

 

Sporo czasu można było spędzić w strefie gier, gdzie toczyły się rozgrywki w różnych grach z uniwersum Gwiezdnych Wojen oraz grach nim inspirowanych – na przykład w pazaaka, odmiany sabacca, dejarika czy napad na pociąg. 

 

Sama kantyna przygotowana była w immersyjnym stylu i zawierała kuchnię, ladę barmańską oraz trofea. Dodatkowo na odwiedzających czekały gry terenowe, zarówno na terenie wioski, jak i w ramach całego terenu konwentu, a jednego dnia nasza wioska była punktem międzywioskowej gry terenowej. 

 

Ostatnią atrakcją w naszym obozie była strzelnica z bronią na strzałki piankowe, gdzie oprócz standardowych blasterów wzbogaciliśmy dostępny arsenał o obrotowe działko automatyczne. Można było postrzelać do makiet myśliwców oraz sporej tarczy z celami i wizerunkiem Moffa Gideona. 

 

Poza wioską można było spotkać naszych Mandalorian na mobilnych patrolach w obrębie strefy wiosek oraz na dwóch marszach Star Wars – w piątek i w sobotę, z których sobotni przeszliśmy na czele pochodu z liczną reprezentacją. 

 

Jeśli odwiedziliście nas podczas Pyrkonu, mamy nadzieję, że się podobało, i zapraszamy na inne wydarzenia, w których będziemy brać udział. A jeśli jeszcze nie gościliście u nas, koniecznie wpadnijcie przy następnej okazji! 

Relacja z Pyrkonu 2026

Data: 19–21 czerwca 2026
Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie, Poznań

Pyrkon to dla mnie nie tylko trzy dni konwentu, ale zdecydowanie więcej. Jako członek Manda’Yaim wiem, że zanim pierwsi uczestnicy przekroczą bramy festiwalu, czeka nas jeszcze sporo pracy. Tak było również w 2026 roku.


Czwartek – budujemy wioskę Mandalorian

Przygotowania rozpoczęliśmy już dzień przed oficjalnym startem Pyrkonu. Od rana trwało rozstawianie naszej wioski Mandalorian. Każdy miał swoje zadania, dzięki czemu z godziny na godzinę pusta przestrzeń zamieniała się w miejsce, które przez kolejne dni odwiedzały tysiące osób.

W tym roku w skład naszej wioski wchodziła między innymi polowa mandaloriańska kantyna, w której można było polową kuchnię, zwięrzęta z gwiezdnych wojen czy holo mapę oraz poczuć klimat odległej galaktyki. Obok znajdował się posterunek wyposażony w kilka działek, które niezmiennie przyciągały uwagę odwiedzających. Nie zabrakło również stołów do Pazzaka i Sabacka (przy których czasem były rozgrywane też inne gry), przy których przez cały konwent można było spróbować swoich sił w tej kultowej grze karcianej ze świata Star Wars.

Moim zdaniem największą robotę robiły jednak… jaja Jawów. Brzmi nietypowo, ale każdy, kto odwiedził naszą wioskę, musiał ich dotknąć. Były zaskakująco miękkie i bardzo przyjemne w dotyku, przez co stały się jedną z tych atrakcji, które wywoływały uśmiech zarówno u dzieci, jak i dorosłych.


Piątek – pierwszy dzień Pyrkonu

Po zakończeniu przygotowań przyszedł czas na otwarcie festiwalu. Od samego rana założyłem swój strój Mandalorianina i praktycznie nie zdejmowałem go przez cały dzień.

Jak co roku, nasza wioska cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Odwiedzający chętnie robili sobie zdjęcia z Mandalorianami, oglądali przygotowane dekoracje i pytali o elementy naszych zbroi. Nie brakowało również osób zainteresowanych Pazzakiem, dzięki czemu przy stołach niemal cały czas ktoś rozgrywał kolejne partie.

Największą satysfakcję dawały jednak rozmowy z innymi fanami. Możliwość wymiany doświadczeń, opowiadania o Manda’Yaim i spotkania znajomych z poprzednich konwentów to jedna z rzeczy, dla których co roku wracam na Pyrkon.

Jednym z ciekawszych momentów tego dnia Gwiezdnowojenny przemarsz gdzie nasi mandalorianie przeszli w równym szyku.

Dopiero pod wieczór zdjąłem zbroję ponieważ chciałem iść na koncert Żywiołaka który jednak został odwołany przez złą pogodę.


Sobota – pełnia konwentowego życia

Sobota tradycyjnie była najbardziej intensywnym dniem imprezy. Tłumy uczestników przewijały się przez naszą wioskę niemal bez przerwy, a aparat fotograficzny chyba ani na chwilę nie przestawał robić zdjęć.

Przez cały dzień ponownie chodziłem w swoim stroju Mandalorianina, reprezentując Manda’Yaim i spędzając większość czasu w naszej strefie. Cieszyło mnie, że tak wiele osób zatrzymywało się nie tylko na zdjęcia, ale również po to, aby porozmawiać o uniwersum Star Wars, kostiumach czy naszej społeczności.

Tego dnia prowadziliśmy przemarsz gwiezdnych wojen. Tak jak poprzedniego dnia wrażenie robił nasz równy szyk. Po marszu podczas robienia zdjęć pojawił się również Anton Lesser aktor z serialu Andor.

Ten dzień skończyłem na koncertach, łydki grubasa oraz wyczekiwanym koncercie Lordi.


Niedziela – ostatnie godziny festiwalu

Ostatni dzień Pyrkonu również spędziłem głównie w zbroi Mandalorianina. Na chwilę postanowiłem jednak zmienić kostium i pojawiłem się jako Strażnik Świątyni, a później również jako Taung. Była to miła odmiana i okazja do zaprezentowania innych postaci związanych z uniwersum Star Wars.

Końcówka dnia upłynęła na ostatnich zdjęciach z uczestnikami, rozmowach oraz powolnym przygotowywaniu naszej wioski do demontażu. Jak zawsze szkoda było kończyć tak udany weekend, ale jednocześnie każdy z nas wyjeżdżał z głową pełną wspomnień i motywacją do przygotowań na kolejne wydarzenia.


Podsumowanie

Pyrkon 2026 był kolejnym fantastycznym rozdziałem w historii Manda’Yaim. Wspólne przygotowanie wioski, setki rozmów z odwiedzającymi, niezliczona liczba zdjęć i możliwość spędzenia trzech dni w gronie ludzi dzielących tę samą pasję sprawiły, że był to konwent, który na długo pozostanie w mojej pamięci.

A jeśli ktoś zapyta mnie, co najbardziej zapamiętałem z naszej wioski… odpowiedź będzie prosta. Oczywiście jaja Jawów. Nie dość, że wyglądały świetnie, to jeszcze każdy musiał sprawdzić, jakie są miękkie. Moim zdaniem to był najlepszy element wioski!

Oya!!!