Star Wars Day Żnin 2024

   Cały fandom Gwiezdnych Wojen boleśnie odczuł koniec StarForców. I mimo że na horyzoncie nie widać ich zmartwychwstania to nie znaczy, że imprezy stricte star warsowe się nie pojawiają. Jedna z nich jest Star Wars Day w Żninie organizowany przez znaną nam Ithilnar, członkinie Polish Garrison. Sam event nie był ani duży ani długi. Trwał niecały dzień, ale zgromadził wielu cospleyerów z Gwiezdnych Wojen – zarówno zrzeszonych w konkretnych organizacjach jak i “wolnych strzelców”. Imprezę uświetniła masa wystaw od klimatycznych ścianek zdjęciowych po wystawy lego i modeli oczywiście w klimacie Gwiezdnych Wojen. Kolejnymi z atrakcji był konkurs cosplay dla najmłodszych oraz prelekcje – w tym jedna moja poświęcona historii i kulturze Mandalorian. Dla mnie impreza w Żninie miała dodatkowo przyjemny element, kiedy to dostałem w prezencie urodzinowym, od Manda’Yaim mojego własnego Darksabera!  

 

Jedyną wadą imprezy jest to, że jest tak krótka, no i o ile sama lokalizacja czyli Cukrownia w Żninie jest miejscem dużym i klimatycznym, to sam dojazd do Żnina dla osób pozbawionych samochodów jest prawie niemożliwy – co mocno wpływa na ilość ludzi i atrakcji.  

  W dniu 20 kwietnia odbył się Star Wars Day w Żnińskiej cukrowni. Był to mój pierwszy raz na tym evencie i muszę przyznać, że bawiłem się bardzo dobrze. Impreza jest nieduży ale ma spory potencjał.

Event zaczynał się w sobotę rano a na miejsce przyjechałem z Szychą z 501 legionu była to miła odmiana ponieważ zwykle jeżdżę na konwenty pociągami, tu niestety nie ma połączenia ale przynajmniej mogłem porozmawiać po drodze z innym fanem Star Wars. Już podczas podróży zaczęło mocno padać na całe szczęcie impreza jest na terenie magazynu cukrowni i nie było na dworze żadnych atrakcji. Pierwszym punktem programu był przemarsz cosplayerów, niestety większość naszych Mandalorian się na niego spóźniła i tylko ja wziąłem w nim udział ale przez zamieszanie jakie było tuż przed przemarszem zapomniałem hełmu. Później było uroczyste rozpoczęcie imprezy po którym legioniści wręczyli certyfikaty nowym członkom a ja wróciłem po hełm i pogoniłem naszą ekipę by wyszła bo szykowaliśmy niespodziankę dla naszego Mandalora Marika. Jak wróciłem to zostałem zaproszony na scenę z której wręczyłem naszemu Mandalorowi który dzień wcześniej miał urodziny nasz prezent którym był DarkSaber i zaśpiewaliśmy Mu „sto lat”.

Następne kilka godzin minęło mi bardzo szybko na rozmowach z innymi fanami, walkach na miecze świetlne i oglądaniem cudownych wystaw. Nim się spostrzegłem zrobiła się 14 rozpoczęła się prelekcja Marika o Mandalorianach. Po prelekcji porobiliśmy jeszcze kilka grupowych zdjęć i niestety musiałem się wracać do domu.

Podsumowując impreza bardzo mi się podobała, dobrze było zobaczyć tylu fanów i móc z nimi porozmawiać. Za rok na pewno również będę chciał się wybrać na kolejną edycję.

W kwietniu zaliczyliśmy przedpremierowy Star Wars Day w nowej dla nas lokalizacji – cukrowni w Żninie. Było to małe jednodniowe wydarzenie: wystawka, kilka prelekcji i dużo rodzin z dziećmi. Pojechaliśmy tam jednak bardzo fajną ekipą, spotkaliśmy się ze znajomymi z dalszych okolic i spędziliśmy miło czas. Była okazja do porobienia kilku zdjęć i dania radości gromadce młodych fanów. 😀

Event oceniam okej, może w przyszłości się rozwinie bo lokalizacja wydaje się naprawdę fajna. 🙂