Pyrkon 2023

Pyrkon to dla mnie jedno z najważniejszych wydarzeń konwentowych w roku, ponieważ:

-Jest w Poznaniu wiec mam blisko

-Na zeszłorocznej edycji poznałem Manda’Yaim i zaraz po nim dołączyłem do tej organizacji

-No i jest to największy konwent na jakim byłem

A jak było?

No było intensywnie. Już 2 dni wcześniej pierwsza osoba przyjechała do mnie nocować. A dzień przed pyrkonem od razu z zajęć jechałem na teren targów by pomóc w przygotowaniach obozu. W tym roku robiliśmy wspólną wioskę Star Wars razem z :
-Polish Clone Troopers
-Brotherhood of the Sith
-Polish Garrison
-Jedi Order
-Krakowskim Fandomem Star Wars
-Warszawskim Fanklubem Star Wars
-Eagle Base
-Łódzkim Fanklubem Star Wars
-Akademią SaberArts

Do naszych atrakcji należała wystawa sprzętu mandaloriańskiego. Każda chętna osoba mogła wziąć do zdjęcia dowolną rzecz z wystawy nawet hełmy co bardzo się podobało zwiedzającym. Strzelnica oraz ścianka zdjęciowa. Więc było co szykować.

W piątek przed rozpoczęciem Pyrkonu jeszcze kończyliśmy przygotowania a potem zalała nas fala uśmiechniętych ludzi. Większość dnia spędziłem Na wystawie i ściance zdjęciowej i w razie potrzeby pomagając, gdzie się da. Największym minusem tego dnia była arena położona obok naszej wioski, z której dobywały się strasznie głośne dźwięki które przeszkadzały w rozmowach i odpoczynku.

W sobotę już arena nie dawała się tak mocno we znaki więc dzień był o wiele przyjemniejszy. Podobnie jak w piątek większość czasu spędziłem na wystawie i ściance zdjęciowej. Pod wieczór odbyły się też uroczyste awanse i wspólne zdjęcia w zbrojach. Po awansach przebrałem się w strój jedi i poszedłem no świetny koncert Żywiołaka i Kos.

Niedziela była dla mnie najluźniejszym dniem, w którym najwięcej pozwiedzałem konwentu. A po zakończeniu imprezy jeszcze w doborowym towarzystwie zwinęliśmy naszą wioskę.

Pyrkon uważam za bardzo udany i nie mogę doczekać się kolejnego

   Cytując klasyka – oh shit, here we go again – Pyrkon 2023 był jak do tej pory najbardziej wyczerpującym konwentem ze wszystkich akcji na jakich byłem. No ale co się dziwić? W końcu zaproponowany i koordynowany przeze mnie od jesieni 2022 projekt Wioski Star Wars zgromadził aż 10 grup Star Wars z całej Polski – oprócz Manda’Yaim w skład inicjatywy weszli Polish Clone Troopers, Brotherhood of the Sith, Jedi Order, Łódzki Fanklub Star Wars, Krakowski Fanklub Star Wars, Warszawski Fanklub Star Wars – Centerpoint, Akademia SaberArts oraz delegacje Polish Garrison i Eagle Base (chociaż trzeba dodać, że większość osób z tych dwóch grup była na swojej wystawie, w Strefie Wystaw). Tak więc DUŻO. I mówiąc o samym konwencie, nie sposób nie wspomnieć o tym jak ciężką pracą była koordynacja tych wszystkich grup i przygotowanie sensownego planu – zwłaszcza, że członkowie Mandalorian Mercs regularnie od początku starali się nam rzucać kłody pod nogi – cóż przykre, ale bywa i tak. Ważnym dla Manda’Yaim jest fakt, że po raz pierwszy od 2016 udało nam się wrócić do Strefy Wiosek, a w Wiosce Star Wars, stanowiliśmy połowę składu osobowego.  

 

Dodatkowo dzięki zbiórkom udało nam się zakupić nowy namiot i sporo sprzętu, dzięki czemu jakość naszej wystawki drastycznie się podniosła. Na samym Pyrkonie było nas grubo ponad 30 osób, z czego większość albo w nowych albo mocno odświeżonych pancerzach, także na przemarszu Star Wars prezentowaliśmy się całkiem godnie. Kontynuując tradycję awansów na żywo, rangę Mando’ade otrzymali Arksal, Eorn, Ignis oraz Jay, a Merr-Sonn otrzymał zasłużoną rangę Weterana. Sama Strefa Wiosek mocno odżyła względem 2022 roku i nie było już ich tylko 8, a zdecydowanie więcej i to różnorodnych – co przełożyło się jednak na dużo uboższą Strefę Fantastycznych Inicjatyw. Ogromnym minusem Strefy Wiosek było umieszczenie na niej areny Pyrkonowej – my mieliśmy tego pecha być zaledwie kilka metrów od niej, co przekładało się na brak możliwości snu i poważne problemy ze słuchem u większości osób.  

 

Współpraca z innymi organizacjami układała się… różnie. O ile ta z Jedi Order, Brotherhood of the Sith, Warszawskim Fanklubem Star Wars czy Łódzkim Fanklubem Star Wars były niemalże wzorowe, o tyle z resztą już tak sobie. Krakowski Fanklub Star Wars miał podejście “robię swoje dyżury i nara, korzystam z wejściówki, a wy pracujcie”, Polish Clone Troopers przez wewnętrzne spory i podziały wzajemnie paraliżowało swoje stoisko – od olewania dyżurów po świadome sabotowanie własnej gry terenowej przez ich dowódcę, członkowie obu Legionów finalnie więcej czasu spędzali ze znajomymi na legionowej wystawie, a przedstawiciele Akademii SaberArts w ogóle w ostatnim momencie wypisali się z Pyrkonu.  

Mimo tych problemów, wioska wypadła nieźle, jasne wiele jest do poprawy i zmiany, ale tak czy siak – udało się – udało się zebrać masę ludzi z wielu organizacji, udało się M’Y wrócić do Strefy Wiosek, udało się zebrać rzeszę nowych rekrutów i przede wszystkim – dobrze się bawić.