Kapitularz 2023

Kiedyś już mówiłem, że Kapitularz jak żaden inny konwent potrafi łączyć w sobie zarówno świetne atrakcje “budynkowe” jak prelekcje, warsztaty itp. jak i te “plenerowe” czyli wioski. Po prostu na Wydziale Filologicznym jest sensowne miejsce i na to i na to i Kapitularz umie z tego korzystać i tym zarządzać. Na Kapitularz ponownie pojechaliśmy z wioską – co ważne pierwszy raz wynajętym busem i z ekipą kierowców z M’Y, a nie wynajętą firmą. Wzmocnieniem dla nas była ekipa Brotherhood of the Sith oraz Jedi Order, którzy ogarniali wioskową arenę – która była super atrakcją nie tylko dla uczestników, ale i dla nas samych – sam na arenie stoczyłem dwie wygrane walki, jedną w zbroi z Elvisem na… w zasadzie wszystko co nam wpadło w ręce i drugą już bez zbroi, ale na same miecze z Egzarem. Dzięki Amdirowi, szefowi Łódzkiego Fanklubu Star Wars ponownie mieliśmy szansę na wspaniałe aftery w pubie Goblin, równie niezapomniane co sam konwent.  

 

Co do naszego wystąpienia na Kapitularzu to nieprzerwanie od Pyrkonu 2022 – cały czas pniemy się w górę – co konwent jest nas więcej, co konwent mamy lepsze zbroje, nowych rekrutów i nowy sprzęt. Nasz nowy namiot dzielnie się trzyma. Kolejni rekruci zasłużyli na awanse – Milo, Persidal i Nasta zostali pełnoprawnymi mando’ade. Również w szeregach Kedinu doszło do zmian, bo dołączył do niego Shaggy, a Kuel otrzymał funkcję Arbitra, jako mojej prawej ręki i zastępcy.  

 

Z innych ciekawostek to na Kapitularzu poznaliśmy się z grupą Wiedźmiński Kasztel – przesympatyczni ludzie z którymi nawiązaliśmy współpracę na następny sezon konwentowy – czas pokaże czy udaną. 

 

Podsumowując – moim zdaniem Kapitularz to jeden z najlepszych konwentów w Polsce i warto do niego wracać – mimo, że Łódź jako miasto ma delikatnie mówiąc nie najlepszą opinie.