Historyczne korzenie Mandalorian

Mandalorian łatwo opisać jednym zdaniem: wojowniczy lud, którego znakiem rozpoznawalnym są charakterystyczne zbroje. Taki obraz jest jednak bardzo powierzchowny. Szczególnie w dawnym Expanded Universe, obecnie określanym jako Legends, Mandalorianie zostali rozwinięci w pełnoprawną kulturę posiadającą własny język, obyczaje, strukturę rodzinną, zasady adopcji, stosunek do śmierci, model przywództwa oraz kodeks określający, kto właściwie może nazywać się Mandalorianinem. Kiedy spojrzymy na nich z perspektywy prawdziwej historii, zaczyna się pojawiać interesujący obraz. Mandalorianie nie przypominają bowiem jednej cywilizacji, wyglądają raczej jak kompilacja kilku różnych tradycji wojowniczych. 

Kultura Celtycka 

Naturalnym pierwszym skojarzeniem, gdy myślimy o Mandalorianach bywają Spartanie, zapewne ze względu na podobny wygląd hełmów. Tymczasem w przypadku Mandalorian szczególnie interesującym, wydaje się być jest trop celtycki. Nie chodzi oczywiście o prostą kalkę Celtów. Istotna jest sama konstrukcja społeczeństwa: istnieją rody i klany, ale ponad nimi może pojawić się przywódca zdolny zjednoczyć rozproszone grupy. To nie jest nowoczesne państwo posiadające rozbudowaną administrację, lecz skupione wokół jednego przywódcy. Bardzo podobnie funkcjonuje Mand’alor. W Legends Mand’alor był jednocześnie wodzem wojennym i najbliższym odpowiednikiem dzisiejszej głowy państwa, podczas gdy Mandalorianie pozostawali społeczeństwem klanowym. W okresach pokoju przywódca współpracował z wodzami poszczególnych klanów, natomiast w czasie wojny oczekiwano od niego przede wszystkim przywództwa militarnego, co w przypadku Mandalorian stanowi ich rację bytu. Mand’alor nie jest po prostu „królem” Mandalorian, jego władza istnieje dlatego, że klany uznają jego autorytet. Według opisów z Legends, jeśli pretendent do tytułu nie został zaakceptowany przez pozostałe klany, mogły one go odrzucić. Władca musi więc nie tylko po

Wikingowie – wojownik, rodzina i reputacja 

Tutaj podobieństwa robią się jeszcze ciekawsze. Popularny obraz wikinga jako zawodowego grabieżcy jest równie uproszczony jak obraz Mandalorianina jako łowcy nagród. Nie każdy Skandynaw był wikingiem i nie każdy Mandalorianin był najemnikiem. Wielu Mandalorian wykonywało zwyczajne zawody, mimo że praca najemnicza zajmowała ważne miejsce w ich kulturze. Jednocześnie w obu przypadkach niezwykle istotna pozostaje zdolność do walki. 

Mandalorianin powinien potrafić bronić siebie, rodziny, wspierać swój klan, a kiedy zostanie wezwany – stanąć do walki u boku Mand’alora. To elementy Resol’nare – Sześciu Czynów, stanowiących rdzeń mandaloriańskiej tożsamości w Legendch Tutaj pojawia się podobieństwo do wielu społeczeństw wczesnośredniowiecznych. Nie istnieje wyraźna granica pomiędzy cywilem a żołnierzem. Rolnik, rzemieślnik czy kupiec mogą być wojownikami, którzy po zakończeniu wyprawy wrócą do gospodarstwa i rodziny. Mandalorianin nie musi więc przez całe życie prowadzić wojny, ale powinien być na nią gotowy.

Mongołowie i ludy stepowe 

Jeżeli przyjrzymy się wcześniejszym Mandalorianom, szczególnie Mandaloriańskim Krzyżowcom, to analogia z ludami stepowymi staje się wyjątkowo interesująca. Mandalorianie byli pierwotnie związani z Taungami, jednak z czasem Taungowie przestali stanowić podstawę tej populacji. Stało się coś niezwykłego, Mandalorianie zaczęli przyjmować przedstawicieli innych ras i gatunków. Ostatecznie termin „Mandalorianin” przestał określać pochodzenie biologiczne, a zaczął określać przynależność kulturową. To fundamentalna zmiana. Mandalorianie mogli pokonać obcy lud, a następnie przyjąć jego przedstawicieli do swojej społeczności, w efekcie czego ich siła nie musiała wynikać z biologicznego rozrostu jednego narodu, mogła rosnąć poprzez asymilację. W tym miejscu pojawia się interesujące porównanie z imperiami stepowymi. Mongołowie potrafili wcielać do własnego systemu ludzi pochodzących z podbitych społeczności, wykorzystywać ich umiejętności i przejmować użyteczne rozwiązania militarne oraz techniczne. Mandalorianie robią w Legends coś podobnego ale na jeszcze większą skalę. 

Sparta 

Spartan oczywiście nie może zabraknąć w tej układance, jednak nie można spłaszczać tgo tematu mówiąc, że Mandalorianie są po prostu „Spartanami z blasterami”. Najsilniejsze podobieństwo dotyczy wychowania, jednym z Resol’nare jest wychowanie dzieci zgodnie z mandaloriańską tradycją. Dziecko ma nauczyć się języka, kultury, samodzielności i obrony wspólnoty. Tutaj rzeczywiście możemy dostrzec pewną analogię do spartańskiego przekonania, że wspólnota musi świadomie wychowywać następne pokolenie zdolne do jej obrony, dalej jednak podobieństwa zaczynają się rozjeżdżać. Sparta była Polis (państwo-miasto) o określonej strukturze społecznej i politycznej, Mandalorianie są znacznie bardziej zdecentralizowani, klanowi i mobilni, co więcej, w Legendach mogli być ludźmi, Taungami czy Zabrakami generalnie przedstawicielami innych gatunków. Analogia do Spartan dobrze militaryzację wychowania, nie tłumaczy jednak całej ich kultury. 

Rycerstwo, czasy średniowieczne, zbroja. 

Najbardziej charakterystyczny rzeczownik, jaki przychodzi do głowy myśląc o średniowieczu? Zdecydowanie jednym z nich jest zbroja, w przypadku mandalorian jest podobnie. Zbroja jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Mandalorian, Beskar’gam – pancerz. W wielu armiach pancerz jest oczywistym wyposażeniem żołnierza, u Mandalorian jest częścią tożsamości. Samo noszenie pancerza znalazło się przecież wśród sześciu podstawowych zasad Resol’nare. Zbroja może informować o właścicielu, może zostać odziedziczona, ale również zmodyfikowana. Może też opowiadać historię rodu. W tym rozumieniu mandaloriański pancerz zaczyna pełnić rolę podobną jednocześnie do zbroi i heraldyki. Nie jest anonimowym mundurem, podobnym lub identycznym jak u wszystkich żołnierzy. Jest czymś więcej, swoją historię opowiada za właściciela i z nim jednocześnie: To jestem ja. To jest mój ród. To jest moja historia.

Kodeks Samuraja 

W historii istnieje wiele wojowniczych nacji, nie sposób pominąć japońskich samurajów. Trzeba jednak zachować ostrożność z terminem bushidō, ponieważ historyczne normy zachowania samurajów zmieniały się przez stulecia i późniejsze wyobrażenie jednolitego „kodeksu samuraja” jest częściowo konstrukcją późniejszych epok. Mimo tego analogia wydaje się być trafną. Mandalorianina nie definiuje bowiem wyłącznie skuteczność w walce, definiuje go również sposób życia. Dobrym przykładem zdają się być True Mandalorians Jastera Mereela. Ich  kodeks Supercommando miał określać zasady honorowego postępowania, rozwijając wcześniejsze mandaloriańskie tradycje. Jednocześnie grupa nadal mogła funkcjonować jako siła najemnicza. To bardzo ciekawa kombinacja. Wojownik, kodeks, najemnik. Walka sama w sobie nie jest więc wystarczająca, istotne jest również jak i przede wszystkim dlaczego się walczy. 

Adopcja – rodzina jest wyborem 

Legendy informowały o istnieniu tradycji gai bal manda, czyli „imienia i duszy”, która związana była z adopcją. To niezwykle ważne dla zrozumienia Mandalorian, ponieważ dziecko adoptowane może stać się równie pełnoprawnym członkiem rodziny jak dziecko biologiczne. Człowiek przyjęty do kultury może być równie mandaloriański jak ktoś, którego przodkowie należeli do niej od pokoleń. Dlatego mandaloriańskie aliit czyli rodzina/klan, jest czymś więcej niż tylko genealogią, to wspólnota zobowiązania. Nie sposób powiedzieć w tym momencie, że  Mandalorianie przypominają nie tyle konkretny historyczny naród, ile różne społeczeństwa klanowe, w których pokrewieństwo biologiczne mogło być uzupełniane przez adopcję, przysięgę, powinowactwo i polityczne związki między rodami. 

Mand’alor, kim był? 

Królem, wodzem, watażkom wojennym? 

Żadne z tych i innych określeń nie pasuje tu idealnie, właśnie dlatego owy tytuł Mand’alora jest tak interesujący. Łączy on w sobie zarówno funkcje polityczne jak i wojskowe. W Legendach był najbliższym odpowiednikiem głowy państwa, jak już wspomniane zostało na początku tego tekstu. Jego władza, przypomina modele znane z różnych społeczeństw klanowych i wojowniczych. W czasie pokoju poszczególne rody zachowują znaczną autonomię, w momencie zagrożenia i wojny, pojawia się wspólny przeciwnik. Powoduje to ciąg przyczynowo skutkowy, klany jednoczą się pod jednym wodzem. 

Jeszcze głębiej: kultura stworzona po to, żeby przetrwać 

W Resol’nare znajduje się pewna wskazówka, która pozwala spojrzeć na wszystkie te elementy z zupełnie innej strony, bowiem w mandaloriańskiej rymowance uczącej dzieci sześciu zasad pojawiają się kolejno edukacja, pancerz, samoobrona, wspólnota, język i przywódca. Wszystkie prowadzą do jednego celu: przetrwania. Jak to rozumieć? Pancerz nie istnieje tylko dlatego, że Mandalorianie kochają wojnę (jest częścią ich kultury), ich język nie istnieje tylko dlatego, że potrzebują własnej mowy, klan to nie tylko struktura społeczna, zaś Mand’alor nie jest jedynie przywódcą. Każdy z tych elementów pomaga kulturze przetrwać przez wiele lat, pomimo rozproszenia jej członków. Mandalorianin może mieszkać daleko od rodzimej planety Mandalore, może imać się rozmaitych zajęć, dopóki kultywuje kulturę, ona nadal istnieje i przetrwa. 

Kim oni są? 

Nie są Spartanami, Wikingami, Mongołami, Celtami czy Samurajami. Owszem można odnaleźć w tych kulturach elementy pozwalające zestawiać ich ze wszystkimi tymi tradycjami. Mandalorianin to tożsamość, którą można przekazać następnemu pokoleniu. Czy jest to dziecko biologiczne, czy adoptowane, czy jest się nastolatkiem czy dorosłym. Każdy Mandalorianin, czy jest wojownikiem czy para się innym rzemiosłem, może przekazać następcy swoją wiedzę, imię, tradycję, a czasem również zbroję. Właśnie dlatego Mandalorianie potrafili przetrwać rzeczy, które powinny doprowadzić do zniknięcia ich jako społeczności.