SPOŁECZNOŚĆ
Menu
Theo
Imię Theo
Ksywka Theo
Ranga Mando`Evaar
Pochodzenie —
Historia
Przez lata Theo był zwykłym przemytnikiem na Jakku, wykonującym brudne zlecenia dla
kredytów i przetrwania. Po utracie partnerki podczas katastrofy na pustyni zaczął się
zmieniać. Samotne tygodnie spędzone pośród wraków nauczyły go cierpliwości,
dyscypliny i myślenia jak wojownik, a nie tylko człowiek próbujący przeżyć kolejny dzień.
Po powrocie na Jakku ponownie spotkał mandalorianina, którego znał z dawnych
transportów beskaru i wspólnych zleceń. Doświadczony wojownik szybko zauważył
zmianę w Theo — jego spokój, opanowanie i sposób, w jaki zaczął obserwować świat
wokół siebie. Postanowił sprawdzić go podczas eskorty transportu scavengerów przez
północne pustkowia Jakku.
Transport wpadł w zasadzkę byłych imperialnych ukrywających się między wrakami
niszczycieli. Podczas walki Theo wrócił pod ostrzał po rannych scavengerów i dzieci,
ryzykując własne życie mimo chaosu i przewagi wroga. Właśnie wtedy mandalorianin
dostrzegł w nim cechy wojowników, z którymi kiedyś walczył ramię w ramię.
Po zakończeniu misji przyznał Theo, że od początku obserwował jego zmianę i
sprawdzał, czy pod wpływem strat oraz brutalności Jakku nadal potrafi kierować się
własnym kodeksem. Uznając, że udowodnił swój charakter, zaproponował mu
dołączenie do swojego klanu. Theo przyjął propozycję i rozpoczął szkolenie oraz budowę
własnej zbroi, stając się pełnoprawnym mandaloriańskim wojownikiem.
Od tamtej pory coraz częściej podejmował się zleceń nie tylko dla pieniędzy, ale również
po to, by chronić ludzi pozostawionych samym sobie na obrzeżach galaktyki. Nadal był
brutalny, nadal zabijał i działał poza prawem, ale stworzył własny kodeks i coraz bardziej
przypominał wojowników, o których wcześniej opowiadał mu mandalorianin
W kolejnych miesiącach Theo dzielił czas pomiędzy obowiązki wobec klanu a powroty
na Jakku, które wciąż uważał za swój dom. Właśnie wtedy na pustyniach zaczęły rosnąć
wpływy brutalnego gangu kontrolującego wraki, paliwo i szlaki handlowe. Gang
wymuszał haracze, przejmował transporty i zmuszał ludzi do pracy przy rozbieraniu
wraków niszczycieli. Ci, którzy nie potrafili zapłacić, często znikali bez śladu.
Kiedy Theo odmówił współpracy z nimi, gang próbował go zabić, jednak zamach
zakończył się niepowodzeniem. Theo rozpoczął polowanie na ludzi odpowiedzialnych za
haracze, porwania i ataki na transporty, lecz trudno było odnaleźć grupę, która niemal
bez przerwy zmieniała kryjówki między wrakami i pustkowiami Jakku. Sam również
pozostawał ostrożny — rzadko zatrzymywał się w jednym miejscu na dłużej i coraz
częściej znikał na tygodnie między osadami oraz wrakami niszczycieli.
Gang szybko zrozumiał, że nie potrafi dopaść go w otwartej walce. Zamiast ścigać
samego Theo, zaczął uderzać w miejsca, w których wcześniej się pojawiał. Osady, które
odmawiały płacenia haraczy albo dawały mu schronienie, zaczęły płonąć. Ludzie znikali
nocami, scavengerzy byli publicznie mordowani, a wraki oznaczano symbolem gangu
jako ostrzeżenie dla innych. W krótkim czasie po Jakku zaczęły krążyć historie o
wojowniku, po którego śladach zostawały jedynie piach, ogień i martwi ludzie.
Kulminacją konfliktu była walka w ruinach jednej ze spalonych osad. Pośród ognia,
dymu i wraków Theo starł się z jednym z liderów gangu, który podczas walki przestał
używać jego fałszywego imienia i zwrócił się do niego prawdziwym. To właśnie wtedy
ujawnił, że znał go jeszcze przed wydarzeniami na pustyni i że to jego ludzie stali za
zasadzką oraz zamachem na statek, w którym zginęła partnerka Theo. Dla Theo konflikt
przestał być już tylko walką o osady i ludzi Jakku — stał się osobistą wojną z człowiekiem
odpowiedzialnym za tragedię, która zmieniła całe jego życie.
Mimo odkrycia prawdy Theo nie pozwolił, by zemsta odebrała mu własny kodeks i ideały.
Lider gangu próbował wykorzystać śmierć jego partnerki, by sprowokować go do gniewu
i zmusić do porzucenia wszystkiego, czego nauczył się po latach na Jakku. Podczas walki
w płonącej osadzie Theo stanął przed wyborem między pościgiem za człowiekiem
odpowiedzialnym za tragedię jego życia a ratowaniem rannych mieszkańców.
Ostatecznie pozostał wierny swoim ideałom i wybrał ludzi, udowadniając sobie, że
mimo przeszłości i brutalności galaktyki nadal pamięta, kim jest.
Po tych wydarzeniach o gangu zaczęto mówić coraz rzadziej. Część ludzi twierdziła, że
jego przywódcy zginęli podczas walk na Jakku. Inni wierzyli, że niedobitki uciekły na inne
światy obrzeży galaktyki, gdzie mogły odbudować swoje wpływy z dala od pustyni i
wraków niszczycieli. Niezależnie od prawdy, symbole gangu zaczęły znikać z osad, a
szlaki handlowe powoli wracały pod kontrolę scavengerów i lokalnych transportowców.
Za to o Theo zrobiło się głośno.
Historie o wojowniku przemierzającym pustkowia Jakku rozchodziły się coraz szybciej.
Jedni widzieli w nim brutalnego najemnika, inni człowieka, który wraca po rannych i staje
przeciw ludziom żerującym na słabszych. Jakku było wolne od wpływów gangu, lecz
niedobitki rozpłynęły się po galaktyce. Theo wiedział, że pewnego dnia ich ścieżki mogą
przeciąć się ponownie.