Najt

Imię                                                            Najt

Ksywka                                                      Najt

Ranga                                                        Mando’evaree

Pochodzenie                                            Mandalore, Sundari

Historia

Mandalorianin • Najemnik • Pirat • Ostatni członek „Nocnych Łowców”

Najt urodził się i wychował na Sundari, w zamożnej rodzinie o silnych
mandaloriańskich tradycjach.

Majątek jego rodu opierał się na beskarze — a dokładniej na projektowaniu
zakładów zajmujących się jego wydobyciem i przetwarzaniem. Dzięki temu rodzina
utrzymywała bliskie relacje z rodem Vizsla, a co za tym idzie — również ze Strażą
Śmierci.

Ojciec Najta podzielał wizję Pre Vizsla: silnego Mandaloru opartego na dawnych
tradycjach, bezkompromisowym patriotyzmie i nieufności wobec obcych.

Najt i jego przyjaciele nie byli już jednak tak przekonani. Dorastali w świecie
pacyfistycznym, odcinającym się od konfliktów. Wizja wojny i śmierci w walce budziła
w nich raczej strach niż dumę.

Mimo to wszyscy wychowywali się w rodzinach wspierających Straż Śmierci, co
oznaczało jedno — intensywny trening bojowy, którego ich rówieśnicy z Sundari
zazwyczaj nie doświadczali.

Najt wraz z przyjaciółmi i rodziną uczestniczył w przejęciu władzy przez Pre Vizslę.
Jednak gdy ten został pokonany przez Dartha Maula, a na planecie zapanował
chaos, Najt i jego czterech najbliższych przyjaciół uciekli z Mandaloru i ukryli się na
opuszczonej stacji kosmicznej.

Szybko okazało się, że nie była ona opuszczona. Stacją zarządzał antyczny
droid-zabójca, który połączył swoją świadomość z jej systemem centralnym,
przejmując nad nią pełną kontrolę.

Z jednej strony młodzi Mandalorianie zrobili na nim wrażenie — przetrwali jego próby
eliminacji. Z drugiej jednak byli jedynie bladym cieniem wojowników, których miał w
swojej bazie danych.

Droid pozwolił im pozostać na stacji. Zapewniał im schronienie i trening — w zamian
za własną rozrywkę, jaką były kolejne, coraz bardziej wyrafinowane próby ich
zabicia.

Poza stacją prowadzili piracki tryb życia. Działali pod nazwą „Nocni Łowcy”, a ich
symbolem była czaszka ozdobiona martwymi skrzydłami jai’galaar.

Często wykorzystywali taktykę strachu, opierając się na swoim mandaloriańskim
wyglądzie i reputacji. Atakowali głównie małe statki oraz stacje kosmiczne,
specjalizując się w walce w ciasnych przestrzeniach — korytarzach, mostkach,
ładowniach a także modułach i śluzach.

Po latach, gdy dowiedzieli się o zakończeniu wojny, uznali, że nadszedł czas
powrotu na ojczystą planetę.

Podczas podróży Najt odebrał słaby sygnał należący do jego ojca. Źródło
doprowadziło ich do krążownika Republiki gwiezdnego niszczyciela typu Venator —
a właściwie już jednostki Imperium.

Mimo braku doświadczenia i ogromnego ryzyka postanowili dostać się na pokład i
odnaleźć ojca Najta.

Pierwszy etap operacji przebiegł pomyślnie, jednak przeszukiwanie ogromnego,
nieznanego statku okazało się znacznie trudniejsze. Na zwiad ruszyli Najt i Su’hy —
jedyny z nich, który znał konstrukcję republikańskich jednostek.

Sha’ah włamał się do systemu, przekazując im dane o ruchu załogi. Vehn miał
stanowić ciężkie wsparcie w razie walki, a Marro czekał w transporterze, gotowy do
natychmiastowej ewakuacji.

Sygnał doprowadził Najta do pomieszczenia wypełnionego dziesiątkami
mandaloriańskich pancerzy — wśród nich znajdował się również pancerz jego ojca.

Nie rozumiejąc, co się wydarzyło, postanowili zabrać zbroje wykonane z beskaru.
Najt wymienił większość elementów swojego pancerza na części należące do ojca.

Podczas ucieczki doszło jednak do tragedii. Su’hy, który nie znalazł dobrze
dopasowanej zbroi, został śmiertelnie ranny.

Jego uzbrojenie i elementy pancerza zostały rozdzielone między pozostałych
członków drużyny — dając początek ich braterskiej tradycji.

W kolejnych latach zginął Sha’ah podczas akcji na stacji należącej do syndykatu, a
później Vehn i Marro.

Najt został sam.

Nosił teraz pancerz ojca, noże Su’hy’ego, plecak odrzutowy Sha’ah, pistolety Vehna
oraz karwasze Marro.

Pozostałe elementy ich zbroi zdobiły jedno z pomieszczeń na stacji, która stała się
ich domem.

Przez pewien czas działał samotnie. Ostatecznie jednak doszedł do wniosku, że
nawet Mandalorianin potrzebuje towarzystwa.